Ustawienie anteny Polsatu wcale nie musi kończyć się nerwami i kilkugodzinną walką na balkonie czy dachu. Przy odrobinie przygotowania da się to zrobić samodzielnie, krok po kroku, nawet za pierwszym razem. Kluczowe jest dokładne ustawienie azymutu, elewacji i skrętu konwertera oraz spokojna praca małymi ruchami, zamiast gwałtownego kręcenia czaszą. Poniższa instrukcja prowadzi od wyboru miejsca, przez montaż, aż do precyzyjnego dostrojenia sygnału na dekoderze Polsat Box. Po wykonaniu wszystkich kroków antena powinna utrzymać stabilny sygnał także przy gorszej pogodzie.
Co będzie potrzebne do ustawienia anteny Polsatu
Na początku warto przygotować komplet narzędzi i materiałów. Im mniej biegania między balkonem a piwnicą, tym spokojniej przebiegnie strojenie. Większość rzeczy to podstawowe wyposażenie warsztatu domowego.
- Klucze płaskie lub oczkowe (zwykle 10, 13 i 17 mm – do śrub uchwytu i czaszy)
- Wiertarka i kołki z wkrętami (jeśli uchwyt ma być mocowany do ściany)
- Poziomica (do ustawienia pionu masztu/uchwytu)
- Kompas lub aplikacja kompasu w telefonie
- Taśma izolacyjna i ewentualnie opaski zaciskowe do zabezpieczenia kabla
- Kabel koncentryczny 75 Ω z zarobionymi złączami F
- Konwerter (LNB) dedykowany do anten satelitarnych, najlepiej z uszczelką na złączu
- Dekoder Polsat Box wraz z zasilaczem i pilotem
- Jeśli jest dostępny: prosty miernik sygnału SAT (nieobowiązkowy, ale bardzo ułatwia pracę)
Warto upewnić się, że wszystkie elementy anteny są kompletne: czasza, uchwyt czaszy, ramie z mocowaniem konwertera, obejma do masztu lub do uchwytu ściennego. Dobrze jest też zawczasu sprawdzić, czy kabel nie ma przetarć i czy końcówki F są dobrze zaciśnięte – jeden źle zarobiony wtyk potrafi zepsuć odbiór bardziej niż kiepskie ustawienie anteny.
Wybór miejsca i montaż uchwytu
Anteny Polsatu ustawiane są na satelitę Hot Bird 13°E. W praktyce, w Polsce oznacza to skierowanie anteny mniej więcej na południowy wschód. Trzeba wybrać takie miejsce, gdzie w tym kierunku nie ma na linii czasza–niebo żadnych przeszkód: ścian, drzew, wysokich budynków czy metalowych konstrukcji.
Na balkonie najlepiej mocować uchwyt do ściany budynku lub solidnej balustrady metalowej, unikając cienkich poręczy aluminiowych. Na ścianie zewnętrznej warto umieścić uchwyt jak najwyżej, ale tak, by dało się do niego bezpiecznie sięgnąć z drabiny. Bezpieczeństwo ma pierwszeństwo: żadnego wychylania się przez barierkę czy montażu z okna na pół ciała.
Sam uchwyt lub maszt musi być ustawiony idealnie w pionie. To kluczowe, bo wszystkie podziałki na czaszy (kąt elewacji) zakładają, że uchwyt jest pionowy. Najpierw dokręca się uchwyt z lekkim wyczuciem, przykłada poziomicę i koryguje ustawienie, dopóki bąbelek nie będzie na środku. Dopiero wtedy całość należy mocno docisnąć, ale tak, by nie pogiąć blachy czy nie wyrwać kołków ze ściany.
Ustawienie podstawowych kątów anteny
Antena satelitarna musi być ustawiona w trzech płaszczyznach: azymut (w prawo–lewo), elewacja (góra–dół) i tzw. skew, czyli skręt konwertera. Wstępne ustawienie tych parametrów wystarczy zrobić „na oko”, opierając się na podziałkach na uchwycie i podstawowych danych dla swojej lokalizacji.
Jak odczytać parametry dla swojej lokalizacji
Dla większości miejscowości w Polsce wartości będą zbliżone: azymut około 160–180°, elewacja mniej więcej 30–35°, skręt konwertera w zakresie kilku–kilkunastu stopni. Dokładne wartości można sprawdzić w serwisach typu SatLex lub na stronach z kalkulatorami anten satelitarnych – wystarczy wpisać nazwę miasta i wybrać satelitę Hot Bird 13°E.
Przykładowo, dla Warszawy typowe ustawienia to: azymut około 176°, elewacja około 32°, skręt konwertera ok. -8°. W praktyce oznacza to, że stojąc twarzą na południe, antenę trzeba nieco obrócić w lewo (na wschód) i podnieść pod kątem około jednej trzeciej drogi między horyzontem a zenitem. Skręt konwertera „minus” oznacza, że patrząc od przodu czaszy, konwerter trzeba delikatnie obrócić w stronę godziny 7–8 na tarczy zegara.
Przy wstępnym ustawianiu nie ma sensu walczyć o dziesiąte stopnia. Ważne, by azymut i elewacja były ustawione zgodnie z podziałkami, a konwerter w przybliżeniu obrócony pod odpowiednim kątem. Dokładne dostrojenie nastąpi później, już na wskaźniku sygnału w dekoderze.
Wstępne ustawienie czaszy na uchwycie
Po zamocowaniu uchwytu czaszę zakłada się na maszt lub ramię uchwytu, ale początkowo wszystkie śruby należy zostawić lekko dokręcone. Chodzi o to, by można było anteną płynnie poruszać w poziomie i w pionie, ale żeby sama nie opadała czy nie obracała się przy każdym dotknięciu.
Kąt elewacji ustawia się według podziałki na bocznym ramieniu czaszy: odkręca się śrubę, ustawia wskaźnik na szukanej wartości i znów lekko dokręca. Azymut (obrót prawo–lewo) ustawia się korzystając z kompasu: najpierw należy określić dokładnie kierunek południa, a potem obrócić czaszę o wymaganą liczbę stopni w stronę wschodu. Po takim ustawieniu antena powinna już „patrzeć” w okolice satelity, choć sygnał może być jeszcze słaby lub niestabilny.
Konwerter montuje się w wysięgniku czaszy, wsuwając go na odpowiednią głębokość i lekko dociskając obejmą. Głębokość osadzenia ma wpływ na jakość odbioru, ale w większości przypadków wystarczy zamocować go na środku zakresu regulacji. Skręt konwertera ustawia się zgodnie z podaną wartością, używając naniesionych na obudowę kresek lub po prostu orientując się na oko w stosunku do pionu.
Dobrą praktyką jest zaznaczenie flamastrem lub rysą na metalu pozycji startowej (azymut, elewacja, skręt konwertera). Gdy coś pójdzie nie tak, łatwo wrócić do punktu wyjścia zamiast zaczynać od zera.
Podłączenie dekodera Polsat Box i przygotowanie do strojenia
Zanim zacznie się właściwe strojenie, trzeba przygotować dekoder i wygodnie ustawić sobie podgląd na wskaźniki jakości sygnału. Najlepiej, jeśli telewizor (lub mały monitor) można na czas strojenia ustawić blisko drzwi balkonowych lub okna, tak aby dało się zerkać na pasek sygnału bez ciągłego biegania.
- Podłączyć kabel koncentryczny od anteny do wejścia SAT IN w dekoderze, dokręcając złącze F ręką, bez używania szczypiec.
- Podłączyć dekoder do telewizora przewodem HDMI (lub SCART w starszych modelach).
- Podłączyć zasilacz dekodera do gniazdka i włączyć dekoder przyciskiem.
- Po uruchomieniu wejść w menu dekodera i odszukać zakładkę typu „Instalacja”, „Ustawienia anteny” lub „Sygnał” (nazwy mogą się różnić między modelami).
- Wybrać satelitę Hot Bird 13E, upewnić się, że typ konwertera (LNB) ustawiony jest na „Uniwersalny”, a zasilanie LNB jest włączone (13/18 V).
- Wyświetlić pasek siły i jakości sygnału – to na nich będą się opierać dalsze kroki.
Brak reakcji pasków sygnału w tym momencie nie jest powodem do paniki. Przy wstępnie ustawionej antenie siła sygnału może być bliska zeru, dopóki czasza nie „złapie” satelity. Ważne, aby dekoder był już gotowy do pokazywania parametrów, bo każde przesunięcie anteny ma być od razu widoczne.
Precyzyjne strojenie anteny krok po kroku
Precyzyjne strojenie polega na bardzo powolnym obracaniu anteny w niewielkim zakresie i jednoczesnym obserwowaniu, jak zmieniają się paski siły i jakości sygnału. Wbrew pozorom liczy się jakość, nie sama siła. Może się zdarzyć, że siła będzie wysoka, ale jakość kiepska – w takim ustawieniu kanały będą się ciąć lub całkiem znikną przy pierwszym deszczu.
Strojenie z pomocą miernika sygnału SAT
Jeśli jest dostępny prosty miernik, podłącza się go pomiędzy wyjściem konwertera a kablem do dekodera. Miernik zasilany jest zwykle z dekodera, więc dekoder musi być włączony. Pokrętłem czułości na mierniku ustawia się wskazówkę mniej więcej w połowie skali, przy obecnym położeniu anteny.
Następnie wykonuje się powolne ruchy czaszą w poziomie, w prawo i w lewo, w zakresie kilku centymetrów na brzegu czaszy (to tylko ułamek stopnia). Gdy wskazanie miernika zacznie rosnąć, oznacza to, że antena zaczyna „widzieć” satelitę. W tym momencie warto lekko skorygować też elewację: delikatnie podnieść lub opuścić czaszę, szukając maksymalnego wskazania.
Po znalezieniu maksimum w poziomie i pionie, śruby należy dokręcić odrobinę mocniej, ale nadal z możliwością minimalnych korekt. Na tym etapie dobrze jest przejść do dekodera i sprawdzić pasek jakości sygnału – miernik pokazuje ogólny poziom, ale to dekoder „wie”, jak dobrze odbierane są konkretne transpondery Polsatu.
Na koniec można lekko korygować skręt konwertera: obrócić go bardzo delikatnie w jedną stronę o kilka stopni, obserwując, czy jakość rośnie czy maleje. Gdy nastąpi spadek, trzeba cofnąć i spróbować w drugą stronę. Przesadny skręt pogarsza odbiór – lepiej robić to w zakresie kilku stopni, nie pół obrotu.
Strojenie tylko z użyciem wskaźników w dekoderze
Bez miernika da się również ustawić antenę, wymaga to jedynie odrobiny cierpliwości. Przy włączonym podglądzie siły i jakości sygnału wykonuje się te same ruchy anteną co z miernikiem, ale trzeba pamiętać, że dekoder reaguje z lekkim opóźnieniem – zwykle 1–2 sekundy.
Najwygodniej jest, gdy jedna osoba stoi przy antenie, a druga obserwuje ekran i głośno mówi, co się dzieje z paskami. Jeśli trzeba pracować w pojedynkę, dobrze jest zostawić okno lub drzwi balkonowe uchylone i ustawić telewizor tak, by paski były widoczne kątem oka.
Ruchy anteną muszą być bardzo małe. Zamiast kręcić czaszą o pół metra w prawo, lepiej znaczyć sobie położenie palcem na uchwycie i przesuwać antenę po kilka milimetrów, robiąc krótką przerwę po każdym ruchu. Gdy po serii takich ruchów pasek jakości zacznie reagować, trzeba skupić się na szukaniu maksimum w poziomie, a potem w pionie.
Kiedy antena jest ustawiona wstępnie, śruby należy mocniej dociągnąć, ale nie „do oporu” kluczem 50 cm – lepiej mocniej, ale z wyczuciem. Na końcu można spróbować bardzo drobnych korekt skrętu konwertera, obserwując, czy jakość rośnie choćby o kilka procent. Po osiągnięciu satysfakcjonującego poziomu (typowo powyżej 70–80% jakości) wszystko trzeba dokręcić już na stałe.
Najczęstsze problemy i korekty po montażu
Nawet prawidłowo ustawiona antena może sprawiać kłopoty, jeśli coś zostało przeoczone przy montażu. Wiele problemów da się jednak rozwiązać bez wzywania serwisu, wystarczy przejrzeć kilka typowych punktów.
- Luźne śruby uchwytu lub czaszy – przy wietrze antena lekko się przestawia, a sygnał skacze. Rozwiązanie: dopiąć wszystkie śruby i nakrętki, szczególnie te odpowiadające za obrót i kąt.
- Przeszkody na linii sygnału – drzewa z liśćmi latem, nowa reklama na budynku naprzeciwko, słup. Czaszą „widzi” satelitę pod konkretnym kątem, więc nawet cienka gałąź potrafi osłabić sygnał przy deszczu.
- Źle zarobione złącza F – wystające druciki oplotu dotykające żyły głównej robią zwarcie. Warto odkręcić złącza, obejrzeć, czy kabel jest czysty, a uszczelki na zewnątrz dobrze założone.
- Zalany lub uszkodzony konwerter – jeśli złącze F na zewnątrz nie jest zabezpieczone, woda wchodzi do środka. W razie podejrzeń najprościej podmienić konwerter na nowy, to niewielki koszt.
Przy problemach pojawiających się tylko podczas ulewy lub śnieżycy często wystarczy minimalnie „dokręcić” ustawienie, tak aby jakość w suchy dzień była jak najwyższa. Im większy zapas jakości, tym spokojniej antena zniesie gorsze warunki atmosferyczne. Warto też co jakiś czas zerknąć na czaszę – śnieg zalegający na antenie albo lód na konwerterze potrafią na chwilę zupełnie odciąć sygnał.
Gdy mimo wszystkich korekt sygnał pozostaje bardzo słaby albo nie da się znaleźć satelity, rozsądnie jest sprawdzić, czy dekoder ma aktualne ustawienia fabryczne i czy wybrana jest właściwa satelita. Dopiero w ostateczności opłaca się wzywać instalatora – w większości przypadków spokojne przejście jeszcze raz przez wszystkie opisane wyżej kroki przywraca pełen odbiór kanałów Polsatu.
